Pokazywanie postów oznaczonych etykietą girlandy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą girlandy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 marca 2015

Wiosna

Nie wiem, co mi się stało, ale to juz drugi wpis w tym miesiącu.... wiosna, wiosna, wiosna!!!

A wraz z wiosną nowe dekoracje u nas w domu. Wyciągnęłam z szafki wiosenną girlandę z ptaszkami, którą zrobiłam już dwa lata temu (z tego wzoru). Bardzo ją lubię i dlatego pewnie będzie wisieć aż do jesieni, kiedy przyjdzie pora na bardziej stonowane barwy. Bo ta jest baaaaardzo kolorowa! To u nas nic nadwyczajnego, bo, jak może niektórzy wiedzą, uwielbiam kolory, a na wiosnę to już koniecznie musi być w domu kolorowe szaleństwo:)






Girlanda wiosenna wyjątkowo nie wisi na półce (pokazywanej już wcześniej), ale na witrynie, gdyż półkę od niedawna zajmują optymistyczne Happy Lights, które dostałam od męża:)



Zdjęć nie ma wiele, bo znów nie doczekałam się na fotografa (tym razem to z braku cierpliwości, bo jest w pracy;) i zdjęcia zrobiłam telefonem:P 


Wesołych Świąt i do zobaczenia!
Marysia 

środa, 21 stycznia 2015

Jeszcze trochę świątecznie

Święta, co prawda, dawno już minęły, ale nie zdążyłam pokazać moich świąteczno-zimowych wytworów, więc stąd ten post...

W tym roku w zasadzie dekoracje świąteczne zostały wyciągnięte z pudła (te robione własnoręcznie i nie), plus oczywiście na choince zawisły pieczone z dziećmi pierniki, ale nie byłabym sobą, gdybym nie dodała czegoś nowego szydełkowego. Zainspirowana girlandą (a jakże!) na blogu Crejjtion, postanowiłam stworzyć coś podobnego. Bardzo lubię korzystać ze wzorów znalezionych na blogach, ale tym razem wzór pochodził z książki autorki... Postanowiłam więc stworzyć swój własny. I oto: tadam!




Mój pierwszy autorski wzór:) a girlanda zawisła w miejsce jesiennej, pożyczonej od Franusia.






A kolejna świąteczna girlanda powstała jako prezent dla Reni. Szpiedzy donieśli mi, że aktualnie w mieszkaniu królują beże i ecru, i w ogóle jasności. W moich zasobach włóczkowych znalazłam milutką bawełnę w odcieniach białym, ecru i latte i powstała taka sobie girlandka.





Jakiś czas temu ci sami szpiedzy (dzięki, Mamo i Tato!) donieśli, że moje gwiazdko-śnieżynki idealnie wpasowały się w dekorację choinki, ale do zdjęć pozował mi, a w zasadzie Marcinowi, kuchenny kredens i piernikowy miś:)







Widoczna na zdjęciu śnieżynka to też mój pomysł:) Ogromną radość sprawiło mi wymyślanie nowych wzorów. Nigdy wcześniej tego nie robiłam i ściśle trzymałam się znalezionych wzorów, ale muszę przyznać, że tworzenie nowych to niezła frajda.

Mam nadzieję, że kolejny raz zagoszczę tu wcześniej niż za miesiąc;)
Do zobaczenia!

Marysia

środa, 26 listopada 2014

Girlandy

Girlandy to jedna z moich najulubieńszych małych form szydełkowych. Robi się je błyskawicznie; moga być megakolorowe, no i , według mnie, są bardzo efektowne. Dzisiaj przedstawię Wam trzy spośród kilku zrobionych przeze mnie od początku mojej przygody z szydełkiem.

Pierwsza powstała już dwa lata temu na samiuśkim początku mojego szydełkowania. Prosta, bo składająca się z kilku klasycznych "kwadratów babuni" połączonych oczkami łańcuszka. Kolory intensywne, ale jesienne, bo to jesień była właśnie. Polecam wszystkim, którzy chcą zacząć szydełkować. Wzorów na kwadraty można znaleźć mnóstwo w sieci, wystarczy kupić szydełko, ze trzy różne motki włóczki, posiedzień trochę w spokoju (jeśli się uda;) i voila!





Kolejna powstała na zamówienie Klary, która sama dobrała kolory (róż oczywiście, ale ku radości mamy również pomarańcz, żółty i zielony:).



A historia jest taka, że dla mającej się urodzić Anielki zrobiłam kolorową girlandkę jako ozdoba łóżeczka (niestety uprałam ją w pralce i się popruła...). Starsza córeczka zapragnęła więc mieć swoją własną, kolory wybrała, a ja zrobiłam znów "babuniowy" wzór, tym razem na trójkąty. Teraz girlanda ozdabia pokój dziewczynek.




I wreszcie najnowszy mój wyrób, tym razem dla najmłodszego. Starałam się, żeby kolory były w miarę konktrastujące i w miarę chłopięce. Z braku szerokiej gamy kolorystycznej włóczek bawełnianych w moich zasobach, powstała taka kombinacja. Też trójkąty, tylko w wersji mini. Aktualnie synuś pożyczył mi swoją girlandę do ozdobienia półki w pokoju dziennym, bo wpasowała mi się w jesienną dekorację.



Przy okazji naprawdę polecam girlandy jako pierwsze zawieszki dla maluszków. Można powiesić na szczebelkach łóżeczka, przy foteliku samochodowym. Te w kontrastującyh kolorach przyciągają wzrok malucha i fajnie może na nich ćwiczyć swoje jeszcze "rozbiegane" oczka:)



Marysia