Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 marca 2016

Kocyk w wersji wiosennej


Na jesieni powstała zimowa wersja kocyka (można ją zobaczyć tutaj), która cały czas jest w użyciu i zdaje rezultat doskonale. Jednak, jako, że zbliża się wiosna i lato, powstał w mojej głowie pomysł stworzenia wersji kocyka bardziej odpowiedniej na ciepłą pogodę. Tylko z bawełny i z dresówki (bez otuliny w środku).


Nie było problemu z wyborem materiału, bo po zrobieniu poprzedniego kocyka miałam jeszcze zapas mojej zwierzakowej bawełny, która cały czas ogromnie mi się podoba. A na tył kocyka użyłam szarej dresówki, której mam 3 metry kupione kiedyś na płaszcz, który nigdy nie doczekał się uszycia. Tak więc zabrałam się do pracy.

Tak więc zszyłam materiały razem - oczywiście prawymi stronami do środka - zostawiając niewielki otwór na przewrócenie materiałów na prawą stronę.


Następnie wywinęłam kocyk na prawą stronę i zszyłam ręcznie otwór, przez który przewróciłam kocyk na prawą stronę.



Na koniec dodałam pikowanie - żeby materiały się nie przesuwały. Całość zajęła mi bardzo mało czasu - a przyjemność ogromna - także polecam do szycia całym sercem.





A  że zostały mi skrawki materiału jeszcze - to wpadłam na pomysł zrobienia patchworkowej maty na podłogę - jestem w trakcie robienia - zobaczymy, czy i kiedy uda się skończyć. Więc zdjęcie poniżej na zachętę do śledzenia co niedługo pojawi się na naszym blogu.

Ania

sobota, 28 listopada 2015

Liskowa poducha - DIY

A dzisiaj post o tym jak powstawała "Liskowa poducha" - znana szerzej jako "Lisek Witalisek" - do wygrania w akcji Stowarzyszenia Od-Do - wszelkie informacje dostępne są tutaj.


A, że pomysł na taką poduchę był w mojej głowie od dawna, to zabierając się za nią robiłam zdjęcia "krok po kroku" i nawet powstał z tego pewnego rodzaju tutorial.

Więc jak ktoś chętny, możecie sami zrobić podobną poduchę w swoim domu - wystarczy tylko chęć, pasja i trochę zaangażowanego wolnego czasu.

Najpierw kolejno powstawały kształty - powycinane z bawełny dzianinowej i dresówkowej - żeby były miłe w dotyku. Każde z nich podklejone fizeliną, wtedy zdecydowanie łatwiej jest szczyć ze sobą wszystkie elementy.

1. Ogólny obrys poduchy - jak widzicie na początku nawet nie całkiem równo wycięty - potem białe policzki


2. W dalszej kolejności wycięłam z polaru oczy oraz nos, a także uszy - jak widzicie już na tym etapie przypomina naszą liskową poduchę - obrysów kształtów nie mam, bo robiłam je całkowicie z głowy


3. W pierwszej kolejności zajęłam się uszami liska - przyszyłam do nich szary fragment tkaniny na środku, potem włożyłam podwójną warstwę otuliny do środka i zszyłam po bokach ręcznie, na koniec dodałam lamówkę do wykończenia brzegów i dekoracji - chyba nie muszę kolejny raz pisać, że jestem fanką lamówek...





4. Teraz zajęłam się zszywaniem buzi z policzkami białymi, co wyglądało mniej więcej tak:



5. W dalszym etapie zszyłam przód i tył poduchy - oczywiście wszywając pomiędzy te dwa elementy uszy liskowe - ważne żeby znalazły się przyszyte w dobrą stronę... I oczywiście zszywamy po lewej stronie, a dopiero potem wywijamy na prawą.



6. Ręcznie doszyłam oczy i nos - tak żeby mieć pewność, że znajdą się w odpowiednich miejscach poduchy.


 7. Na koniec wypełniłam środek wsadem poliestrowym i zaszyłam - w ten sposób poducha gotowa. 

A kto z Was chciałby mieć ją w domu - ma taką możliwość biorąc udział w akcji "Wspierając Od-Do pomagasz DDA"



 Ania